czwartek, 29 listopada 2012

Jechałam pociągiem ze Szczecina do Warszawy . Mgła ograniczała widoczność do 3-4 m ..Za oknem było  widać tylko moje myśli....

BEZDUSZNY CZAS .

Czas pokrył sepią nasze listy....
Mrużąc oczy , marszcząc czoło ,
w  smętny  , jesienny poranek mglisty
wspominam....
      Wspominam lato , kiedy w trawę
       pachnącą cierpko zanurzeni ,
       podglądaliśmy żaby w stawie -
      Zauroczeni...,
A potem  wszystko oszalało .
Rano  , wieczorem , twoje listy .
I słów , i lata wciąż nam było mało
Jak dzisiaj słońca w ten poranek mglisty .
      Czas pokrył sepią listów słowa,
      szronem oprószył nasze głowy .
      Bezduszny czasie ! Świat naszych wspomnień
      i tak pozostał kolorowy ........








Listopadowo.....
POZWÓLMY IM TRWAĆ W SPOKOJU .(po tragicznej śmierci  dwojga młodych ludzi )


Prowadzą ich jasne anioły
po nieba bezpiecznych ścieżkach ;
Chłoną niebiańską muzykę,
każde  w mgle jasnej mieszka .

Tam błogi spokój , a z ziemi
ból żaden nie dociera .
Tam nie zaznają przemocy,
ani ziemskiego cierpienia .

Nie krzyczmy ! Nie rozpaczajmy !
Ulgę przyniesie nam czas .
Bo w nich już nie ma cierpienia .
Ono jest tylko w nas

To my - umęczeni , strwożeni
ich nagłym odejściem z ziemi ,
niepogodzeni z losem......
czy kiedyś to zrozumiemy ?